Witam w ,,Pałacyku Hrabiego".

Zapraszam do mojego wirtualnego sekretarzyka .Mam nadzieje że będzie Wam się tutaj podobać.

niedziela, 17 października 2010

Magiczne miejce ...

Chciałbym wam pokazać  piękne i  bardzo klimatyczne miejsce w mieście Łodzi .


Kaplica Karola Scheiblera – nagrobna kaplica-mauzoleum na Starym Cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim przy ul Ogrodowej w Łodzi, zbudowana w 1888 r. wg projektu Edwarda Lilpopa i Józefa Dziekońskiego. Jest to jedno z największych dzieł architektury cmentarnej na świecie oraz świadectwo bezprecedensowego w skali światowej rozwoju Łodzi w XIX wieku.

.Jak poszedłem tam pierwszy raz i trafiłem  na aleje prowadzącą do tej perły   , poczułem się niesamowicie jak bym był w innym świecie....magicznym.
Jest to  naprawdę niesamowicie klimatyczne miejsce ,pełne spokoju. 
Człowiek pogrąża się w melancholii ... myśli się   o przemijaniu ...panuje taki błogi spokój.
Coś niesamowitego jest w tym miejscu , panuje taki niesamowity nastrój i  nie tylko ja  go tam odczuwam.
Miejsce jest mało znane  i chyba mało  odwiedzane przez turystów .Wydaje się takim zapomnianym  przez świat.
Kaplica
w 2006 roku  trafia na listę stu najbardziej zagrożonych zabytków świata , groziło  jej zawalanie 
ale  na szczęście   obiekt  obecnie  jest remontowany .


Link do fundacji, która  ratuje kaplice:
http://www.scheibler.org.pl/ 


 Kilka  fotografii niestety nie moje  gdyż  nie miałem ostatnio  aparatu 


Wieża jak z koronki  z grającymi  dwoma aniołami  reszta niestety  spadła ...
wnętrze kaplicy  z  upadłym  aniołem .
Wnętrze  można podobno   zwiedzić  raz w roku  1 listopada 
Mam nadziej ze po całkowitym remoncie będzie możną  zawsze zwiedzić  wnętrze i wejść na wieże .
Można by zrobić w niej małe  muzeum np sztuki  sakralnej

Ten  widok już  jest nie aktualny .. obecnie  wieża  jest  wyczyszczona i jest  bialutka  mam nadzieje ze wkrótce  cała  ta perła będzie miała kolor  perłowy
    

sobota, 16 października 2010

Jesień w ogrodzie


Do ogrodu przywitała   Jesień ...ogród  się zmienił kolorystycznie,   teraz dominują kolory złote i   brązowe ...jest to piękna  zmiana ale też  oznaka  nadejścia  już niedługo mroźnej  zimny .
Będę tęsknił za ciepłymi  dniami i zielenią ale ta  tęsknota na szczęście  nie trwa   długo.Dzięki takiej rozłące bardziej   docenia się   wiosnę i  lato,  ciesze  się w tedy każdym ciepłym dniem  i  zielenią  ,bo jakby  ciągle  trwało lato  byśmy już  nie oczekiwali na nią   i  wszytko by spowszechniało...   już tego , tak by się  nie doceniało.... .












 rubinowa droga do ruin
zakątek fauna w zielono -złotej szacie 


droga do nimfy 


nimfa  także   będzie czekać na  nadejście wiosny,bo w tedy wokół niej zakwitną  pięknie rododendrony 

wtorek, 12 października 2010

Salon Jesienny


Salon Jesienny obłożny jest kamieniem ,jest w nim  działający kominek .
w tym  roku powiesiłem  na kominku  portret i mam zamiar  zmienić salon   na bardziej    myśliwski ,
powiesić na ścianach rogi    czy  wypchane  ptaki  (  których  pełno jest na giełdach staroci )
oraz   gobeliny w  tematyce myśliwskiej.
Mebli jeszcze niema,
ale  będzie skórzany   wypoczynek  który   będzie   pasował  do klimatu  pokoju. 





złota jesień na  obrazach


sobota, 2 października 2010

Smutny Pierrot

Mój jedyny pajacyk  w domu .Uważam  go za magicznego . Znalazłem  go w dużym  kuferku na starociach  w śród zniszczonych  bibelotów i starych   czarno białych zdjęć Nigdy za takim  pajacykami  nie przepadałem ale  jak go ujrzałem    to mnie   odrazy  urzekł tak jak by mnie zaczarował ,sprzedawca  powiedział  ze pochodzi z  niemieckiego , starego, drewnianego domu gdzie mieszkała stara cyganka ,Tym bardziej  wydał mi się   magiczny ....od razu go zakupiłem  i teraz  siedzi sobie na kredensie  lub na kanapie,  gdzie moj Pierr  mnie dyskretnie obserwuje

Pierrot – postać smutna , romantyczna,nieszczęśliwie zakochana, 



Był raz Pierrot, taki smutny pajacyk, aż żal.
Żal bo Pierrot mieszkał sam w wielkim sklepie wśród lal.
Sam, ciągle sam, choć gitarę miał i na niej grał.
Och, ten Pierrot, lalce Fleure swoje serce dał.
Tak, prawda to. Prawda to ? Prawda lecz...
Ktoś Fleure z półki zdjął.
Sam jak palec był pajac Pierrot.
Fleure, moja Fleure. Powiedz gdzie się podziałaś, ach gdzie ?
Fleure, droga Fleure, ja o tobie wciąż marzę i śnię.
Fleure, miła Fleure, zły czarownik cię porwał czy smok ?
Fleure, moja Fleure, dzień bez ciebie to cały rok.
Tak, prawda to. Prawda to ? Prawda lecz...
Choć zabawek sto sam jak palec jest pajac Pierrot.
Nie płacz Pierrot. Ja ukoję twój smutek i żal.
Choć mój Pierrot. Pojedziemy na bal moich lal.
Ciesz się Pierrot. Tam wśród nich spotkasz Fleure, lalkę swą.
Śmiej się Pierrot. Będziesz tańczył z nią tylko z nią.
  Sł.: S. Karaszewsk